START O NAS GALERIA KONTAKT

Wypad do Horkidodano: 17-11-2013

Postanowiliśmy na zakończenie sezonu nurkowego, wybrać się ponownie do Niemiec. Celem naszej eskapady, był kamieniołom Horka, położony niedaleko miejscowości Crostwitz. Z racji odległości, jaką mieliśmy do pokonania, wyjazd zaplanowaliśmy na godzinę siódmą rano.

Zapakowaliśmy się do samochodów i ruszyliśmy w stronę autostrady. Przed nami dwieście kilometrów, na szczęście większość A4-ką. Chwilkę po dziewiątej, byliśmy już na miejscu.

Baza była prawie pusta

gdyż oprócz nas, było tylko dwóch nurków z Wrocławia.
Nurkowanie zapowiadało się obiecująco, pogoda znośna, może tylko brak słoneczka psuł nieco sielankowy obraz.

No i oczywiście te dwa piętra schodów, po których trzeba znieść a potem wnieść cały sprzęt.

Jednak czego nie robi się dla pasji. Szybkie klarowanie sprzętu, droga po schodach w dół i już pod wodą.

Przywitał nas okoń

zapewne obudzony przez kolegów, którzy weszli do wody przed nami. Pomachawszy domownikowi kamieniołomu, zajęliśmy się swoim nurkowaniem.

Przejrzystość wody była jak zawsze doskonała, nawet nurkujące myszy,

nie musiały świecić latarkami...
Niektórzy z nas postanowili wykonać poranne rozciąganie, trzydzieści metrów pod wodą.

Ja wolałem jak zwykle poleniuchować w pozycji horyzontalnej.

Troszkę sobie poszperaliśmy wśród kamieni, zrobiliśmy kilka fot.

I tym sposobem opłynęliśmy najgłębszą część kamieniołomu, wracając do punktu wyjścia, czyli schodów.

Przy wyjściu było już sporo nurków i nawet powstał mały korek.

Część wychodziła, jednak większa część dopiero wchodziła, więc dobrze, że byliśmy wcześniej. Nurkowanie się udało

pozostała nam tylko droga na górę i oczywiście wypad na kaczkę. Wtajemniczeni wiedzą o co chodzi...

Radosław Kapciak

Komentarze


Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.


Dodaj komentarz

Komentarze są moderowane. Po dodaniu komentarza musi on zostać zaakceptowany przez administratora.


Imię:


E-mail:


Treść:

Aby potwierdzić odpowiedz:
Ile jest 2 razy 11 ?