START O NAS GALERIA KONTAKT

Wielka wodadodano: 06-08-2014

Ten weekend pracowicie spędziliśmy na Jeziorze Bystrzyckim. Co prawda nie zabrakło też amatorów strzelectwa, jednak większość z nas spędza czas na urlopach. Wracając do jeziora, to po fali powodziowej, jaka wystąpiła ze środy na czwartek, jezioro wypełniło się po brzegi.

Plaża praktycznie znikła, po tafli wody pływały duże ilości konarów i przeróżnych śmieci i nawet zwiększony zrzut wody, nie poprawił sytuacji. Weekend zapowiadał się spokojnie. Aż tu w sobotę, wyszło słońce, przywiał wiatr i na wodzie od razu pojawiły się żaglówki.

Woda też cofnęła się na tyle, że plażowicze odzyskali "swój kawałek podłogi".

I zaczęła się robota. Dwie wywrotki żaglówek, kilka incydentów na plaży, awaria statku wycieczkowego i szkwał, który napędził niezłego stracha amatorom kajaków i rowerków wodnych. Na szczęście zwarci i gotowi zawczasu zapobiegliśmy potencjalnym zagrożeniom. A w poniedziałek zabraliśmy się za sprzątanie.

To był długi, pracowity weekend. Cóż "lubię tą robotę...

Radosław Kapciak

Komentarze


Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.


Dodaj komentarz

Komentarze są moderowane. Po dodaniu komentarza musi on zostać zaakceptowany przez administratora.


Imię:


E-mail:


Treść:

Aby potwierdzić odpowiedz:
Ile jest 6 odjac 4 ?