START O NAS GALERIA KONTAKT

Spontaniczny nurekdodano: 10-10-2013

Czasami trzeba urozmaicić monotonię dnia codziennego. Postanowiliśmy tak na szybko zanurkować w Krzeszówku. Szybkie pakowanie, jazda samochodem i już na miejscu.

Sprawne klarowanie sprzętu, plan nurkowania, ostatnie sprawdzenia i pod wodę.

A tu cisza i spokój. Można wyłączyć się całkowicie, skupiając na samym nurkowaniu.

Prawie jak w kosmosie.

Samotni astronauci na orbicie. Cisza, ciemność, wszystko jakby zamarło w bezruchu.

Nawet glony zdają się upodabniać do istot pozaziemskich.

Można się totalnie zrelaksować. No może niektórzy mieszkańcy zbiornika przypominają, że jesteśmy pod wodą.

Czujnie obserwując nasze poczynania.

Zapewne też przygotowują się do nadchodzącej zimy. To już niebawem, więc trzeba nurkować puki jeszcze można. W sobotę Zimnik...

Radosław Kapciak

Komentarze


Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.


Dodaj komentarz

Komentarze są moderowane. Po dodaniu komentarza musi on zostać zaakceptowany przez administratora.


Imię:


E-mail:


Treść:

Aby potwierdzić odpowiedz:
Ile jest 25 podzielić przez 5 ?