START O NAS GALERIA KONTAKT

Ruprechticki śpicakdodano: 30-08-2013

W ramach przygotowań kondycyjnych, do sezonu zimowego, postanowiliśmy wybrać się w nasze góry. Celem wyprawy był Ruprechticki śpicak. Sięgający 880 metrów nad poziom morza, szczyt ten należy do pasma Gór Suchych, będących najwyższym pasmem w całych Górach Kamiennych. Początek trasy, wyznaczyliśmy w okolicy dawnej pętli PKS w Łomnicy. Skąd przez Granną udaliśmy się w kierunku Radosna. Początkowo otaczały nas typowo wiejskie pejzaże, jakże charakterystyczne dla Sudetów Środkowych.

W miarę oddalania się od siedzib ludzkich, krajobraz przechodził z rolniczego w leśny, a droga wyraźnie nabierała stromizny.

Kres dawnego osadnictwa wyznaczają pozostałości po starym cmentarzu, który wyłania się z leśnych ostępów.

W miejscach takich, czas jakby się zatrzymał

a zarośnięte mogiły zdają się mówić do nas o historii mieszkańców naszego regionu.

Panująca w takich miejscach atmosfera, jest niesamowita. Po chwili zadumy, ruszamy dalej. Leśna droga, powoli, lecz zdecydowanie zmienia się w górski trakt,

by doprowadzić nas do dawnej granicy Polsko-Czeskiej, skąd już tylko kilkaset metrów dzieli nas od szczytu.

Od tego miejsca krajobraz zdecydowanie przybiera charakter typowo górski. Strome podejścia i zejścia, będą dominowały a wysokie szczyty obdarzą nas pięknymi widokami.

Nawet tutaj widać ślady pozostawione przez dawnych mieszkańców, naszej dzisiejszej Ojczyzny.

Jeszce tylko parę metrów, ostatni wysiłek, by wejść na wieżę i już można delektować się przepiękną panoramą całych Sudetów.

Za Śpicaka, przy dobrej pogodzie, zobaczymy wszystkie największe szczyty Sudetów.

Począwszy od Szrenicy, przez Śnieżkę, Wielką Sowę, Śnieżnik, na Szczelińcu kończąc.




Naprawdę warto się natrudzić, dla takich widoków. Ale cóż, czas w drogę powrotną. Udajemy się wzdłuż granicy, kierując się granią poprzez okoliczne szczyty.

Tu także widać ślady zawiłej historii tej ziemi. Słupki graniczne przypominają o dawnym podziale Sudetów Środkowych. Dziś czeski słupek, nie tak dawno był czechosłowacki

a polski, był przed czterdziestym piątym rokiem, niemiecki...

Na szczęście dziś już nie ma granic i wszyscy możemy swobodnie podróżować bez paszportów, wiz i kontroli. Tak jak od wieków czynili to mniejsi mieszkańcy tek ziemi.


Choć niektórzy, bardziej stabilni, postanowili osiedlić się w jednym miejscu, na stałe.

My niestety musieliśmy kończyć naszą wyprawę i malowniczymi wąwozami, zejść w doliny, do dnia codziennego.

Zaiste, wyprawa była bardzo udana, zmęczeni ale szczęśliwi udaliśmy się do domu. Kolejna wyprawa już niebawem...

Radosław Kapciak

Komentarze


Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.


Dodaj komentarz

Komentarze są moderowane. Po dodaniu komentarza musi on zostać zaakceptowany przez administratora.


Imię:


E-mail:


Treść:

Aby potwierdzić odpowiedz:
Ile jest 33 odjac 13 ?