START O NAS GALERIA KONTAKT

Dożynki w Łagówkudodano: 26-08-2013

Jak zwyczajowo już bywa, corocznie odwiedzamy Pojezierze Łagowskie, gdzie nurkujemy w przepięknych jeziorach, a także uczestniczymy w miejscowych wydarzeniach kulturalnych. Jako, że za bazę wypadową, rok w rok wybieramy przepiękną wieś Łagówek, gdzie gościny udziela nam Hania Kisiel, w swojej uroczej agroturystyce.

Uczestniczymy także w dożynkach, reprezentując nasze Stowarzyszenie, promując jednocześnie Sudety Środkowe. W tym roku postanowiliśmy własnoręcznie przygotować potrawy na poczęstunek dla Gospodarzy i Gości. Już od samego rana przystąpiliśmy do realizowania naszego kulinarnego dzieła. Pod czujnym okiem Krzyśka gotował się groch


smażyły boczki i kiełbasy

na pyszną grochówkę, warzoną a jakże w beczce od piwa.

Były też pierogi, ulepione przez nasze wspaniałe dziewczyny i dostarczone przez nas na miejsce.

Nie mogło oczywiście zabraknąć wyśmienitego udźca, pieczonego przez Sołtysa, którego smaku nie można porównać z niczym innym.

Rozchodzące się po okolicy zapachy, przyciągnęły patrol lokalnej Grupy Rekonstrukcyjnej, której członkowie przebrani w mundury Wermachtu, próbowali zarekwirować pyszności.

Odparliśmy oczywiście atak i przystąpiliśmy do raczenia przybyłych naszymi specjałami. Stefan z Krzyśkiem, mieszali w kotle z grochówką

a ja z Markiem, smażyliśmy pierogi.

Zanim się spostrzegliśmy, rozdaliśmy trzysta pierogów i trzydzieści litrów grochówki. Smakowało bardzo. Oczywiście cały czas trwała świetna zabawa, przy muzyce

i oczywiście biesiada, przy suto zastawionych stołach

Było tak wspaniale, że nikt nawet nie zauważył brzasku następnego dnia. Zmęczeni ale zadowoleni, po krótkiej drzemce, uraczeni zostaliśmy pysznym rosołem, ugotowanym przez naszą Gospodynię. Nawet makaron był domowy...

Rosół postawił nas na nogi i już po chwili, pełni wigoru, rozpoczęliśmy planowanie następnej imprezy,

Wizyta na Ziemi Lubuskiej, zakończyła się nawiązaniem kolejnych znajomości, które owocują współpracą lokalnych społeczności. Do zobaczenia już niebawem...

Radosław Kapciak

Komentarze

januszJak mnie zżera zazdrość,że mnie tam nie było!!!.Ale w przyszłym roku?!?.Nie ma jak Dożynki,drinki i dziewczynki.Do zobaczenia EKIPO KOCHANA,bedziem sie bawić do białego rana!!!.Caałuski dla Helci,Irenki i Ewki i twarde "Oj dana" dla chłopów.Janusz B.
HELENABARDZO MI BYŁO MIŁO Z WAMI ŚPIEWAĆ PRZYŚPIEWKI...POZDRAWIAM I DO ZOBACZENIA W PRZYSZŁYM ROKU NA DOŻYNKACH..


Dodaj komentarz

Komentarze są moderowane. Po dodaniu komentarza musi on zostać zaakceptowany przez administratora.


Imię:


E-mail:


Treść:

Aby potwierdzić odpowiedz:
Ile jest 10 razy 10 ?